czwartek, 30 lipca 2015

30.07.2015 Od czego by tu zacząć...

Hmm... mam dziwne uczucie, że jedyną osobą jaka będzie to czytać będę ja i mój kot. Niezbyt mi to przeszkadza ale w sumie, fajnie by  było mieć jakiś czytelników. Może kiedyś będę tak znana jak te wszystkie szafiarki? Bez obaw, nie będę publikowała tu tylko takich postów jak one, czasem może trafić się coś o modzie ale bez szaleństw. Najprawdopodobniej będzie to tylko mój styl ubierania, ale nie obiecuje ( jeszcze nie wiem co mi może uderzyć do głowy ).

Może teraz coś o mnie? 

Jestem nastolatką z bujną wyobraźnią i gromadką jeszcze bardziej szalonych przyjaciół.
 Mam długie ciemne włosy, zbyt duże niebieskie oczy i druty na zębach, które według mojej pani ortodontki mogą zmienić życie na lepsze.
Według moich rodziców jestem dzieckiem internetu, co raczej nie jest prawdą jeśli spojrzy się na moich kolegów, którzy całymi dniami siedzą przed komputerem i grają w jakieś dziwne rzeczy, których nigdy nie ogarnę.
Nie jestem zbyt wysportowana, bieganie na czas jest po prostu najlepszym co mnie w życiu spotkało - czujecie ten sarkazm? Jeśli chodzi o piłkę, to moja nauczycielka stwierdziła, że najlepiej będzie dla mnie, jeśli nie będę się do niej zbliżać.
Jak może już ktoś zauważył wchodząc na bloga, uwielbiam różowy. Kiedyś myślałam, że to kolor dla małych dziewczynek i lalek Barbie, ale mi się to serio podoba. Jestem bardzo pozytywną osobą, co można by od razu zauważyć po moim stylu ubrania. Rzadko kiedy jestem ubrana na czarno, zazwyczaj są to jasne kolory. W szkole zimą wszyscy mają jakieś ciemne kurtki jakby wrócili z pogrzebu, a ja wyskakuję w różowo-niebieskiej lub fioletowej. Moi przyjaciele są do tego całkowicie przyzwyczajeni.

Można też powiedzieć, że jestem Directioner. Wszystko przez Larrego. Możliwe, że niektórzy hejtują 1D i nie dziwie się temu, ponieważ jest kilka zespołów, wobec których też nie jestem miła, więc może to dziwne ale nie mam nic przeciwko hejterą. Każdy może wyrazić swoje zdanie, oczywiści w granicach rozsądku. Musze przyznać, że niektóre gify z 1D i napisem np.  "Zabić to zanim złoży jaja'' mnie również śmieszą. No bo halo... to jest internet, tu każdy może robić co mu się żywnie podoba i nadal może pozostać anonimowy.

Co do anonimowości, nie mam zamiaru się ujawniać, ponieważ będę tu pisała różne szalone rzeczy do których przy ludziach w rzeczywistości bym się nie przyznała.

Jest też kilka rzeczy o które chciałabym was prosić moi kochani czytelnicy (jeśli istniejecie gdzieś poza moją wyobraźnią). Fajnie by było żebyście zostawili po sobie ślad w postaci komentarza, pokażcie, że żyjecie :D Możecie mnie pytać o rożne dziwne na które możliwe, że będę wstanie odpowiedzieć. Mogę także podać mojego meila, ale na to musicie zasłużyć. Chcę zobaczyć jakiś komentarz pod moimi wypocinami, których możliwe, że nie przeczytacie, bo stwierdzicie, że to jest za długie. Jeśli komuś się uda to gratuluję i zostaw po sobie ślad. :D

Tajna Z...
XOXO



wtorek, 28 lipca 2015

Mam na imię Z... mówcie na mnie tajniak.

No to witam wszystkich szaleńców którzy mają zamiar to czytać.
Bardzo długo zastanawiałam się jak napisać pierwszy post (CAŁE 5 MINUT) i wydaje mi się, że moja osoba raczej nie jest ciekawa, więc na razie napisze czemu założyłam tego bloga.
Ta decyzja była bardzo spontaniczna.
1.Są wakacje
2.Umieram z nudów
Tak, wydaje mi się, że są to najważniejsze powody, po za tym zawsze chciałam być taką mega znaną blogerką, ach te marzenia... Raczej się nie spełnią, ponieważ mam zamiar prowadzić bloga jako anonim, może kiedyś się ujawnię     albo i nie.
Głównie oczekuje tego, że będę się dobrze przy tym bawić i mam nadzieję, że nie znudzi mi się po miesiącu tak jak wiele moich dawnych zainteresowań. (w ciągu kilku lat sporo się tego zebrało: taniec, jazda konna, strzelanie, plastyka, szkoła muzyczna... o boże muszę zrobić coś ze swoim życiem, nie spodziewałam się, że jest aż tyle tego).
Moim kolejnym skrytym gdzieś tam głęboko marzeniem jest, żeby ktoś to czytał. Chętnie poznam jakieś inne zwariowane osoby. Za jakiś czas podam swojego maila na którego możecie do mnie pisać, wysyłać zdjęcia i tak dalej.
Myślę, że jak na pierwszy wpis to całkiem sporo naskrobałam, trzymajcie kciuki żebym was  nie opuściła zbyt szybko i nie zanudziła  na śmierć. Postaram się pisać dość często, opisywać wam to co robię i to co czuję, ponieważ to będzie tak jakby mój pamiętnik :D